Ponad 400 przedsiębiorców wzięło udział w trzeciej edycji Kongresu Firm Rodzinnych. Dolnośląski Fundusz Rozwoju wsparł to wydarzenie jako partner, przedstawiając jego uczestnikom konkretne sposoby finansowania firm z tego sektora gospodarki. Warto przyponieć, że firmy rodzinne wypracowują dziś 20% naszego PKB.

– Dolny Śląsk zawdzięcza swoją kondycję ekonomiczną, a także wysoką pozycję gospodarczą, w ogromnej mierze doskonale rozwiniętemu sektorowi biznesowemu. Mam tu na myśli nie tylko te największe korporacje, ale również niewielkie przedsiębiorstwa, które działają lokalnie lub dopiero wchodzą na rynek – podkreślał podczas otwarcia marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski.

Kongres jak co roku dał wyjątkową okazję do spotkań z praktykami i ekspertami z zakresu zarządzania, prawa, handlu, marketingu i wielu innych. Nie tylko teoria, ale również praktyka, z której mogli korzystać uczestnicy, z pewnością pomoże wielu przedsiębiorcom w podjęciu właściwych decyzji dotyczących przyszłości własnego biznesu.

Podczas dwudniowego wydarzenia swoją wiedzą i doświadczeniami dzielili się przedstawiciele takich firm jak PKO Bank Polski, AB Bechcicki, Kaczmarski Group, Ceramika Paradyż, Kopalnia Złota w Złotym Stoku, Huta Szkła Kryształowego Julia i wielu innych. Duża część z tych firm zaczynała jako firmy rodzinne, a dzisiaj urastają już do przedsiębiorstw o zasięgu krajowym czy globalnym.

Dolnośląski Fundusz Rozwoju tradycyjnie był nie tylko partnerem, ale również aktywnie uczestniczył w Kongresie Firm Rodzinnych. Podczas pierwszego dnia, w panelu “Inspiracje. Czego możemy się nauczyć od najlepszych firm rodzinnych” udział wziął prezes DFR Marek Ignor. – Nawet najlepszy pomysł pozostanie w sferze projektów, jeśli nie będzie miał solidnego finansowania. DFR oferuje takie narzędzia trwałego wspierania lokalnych przedsiębiorców. Ponieważ funkcjonujemy jako Dolnośląski Fundusz Rozwoju już od kilku lat, wracają do nas środki, które w ramach instrumentów zwrotnych zaoferowaliśmy dolnośląskim firmom. Dzięki temu mogą być one ponownie zainwestowane na Dolnym Śląsku. – mówi Marek Ignor.