Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99,8% wszystkich firm w Polsce, a same mikrofirmy — 97,2%. To one tworzą dużą część miejsc pracy i codziennej aktywności gospodarczej. Dla ich właścicieli najcenniejszym zasobem pozostaje czas: każda dodatkowa formalność oznacza mniej uwagi dla klientów, pracowników, produktu i inwestycji.
Tematem debaty zorganizowanej przez Dolnośląski Fundusz Rozwoju podczas Forum Ekonomicznego 2026 w Karpaczu było pytanie, jakie zmiany rzeczywiście mogą ułatwić prowadzenie biznesu. Panel „Mniej biurokracji, więcej biznesu. Jakie zmiany naprawdę przyspieszą rozwój mikro i małych firm?” poprowadził Sebastian Tomczak, Dyrektor ds. Marketingu i Projektów w Dolnośląskim Funduszu Rozwoju.
W rozmowie udział wzięli:
- Mariusz Filipek, Pełnomocnik Ministra Rozwoju i Technologii ds. Deregulacji i Dialogu Gospodarczego,
- Bartłomiej Opaliński, Wiceprezes Zarządu KUKE S.A.,
- Marcin Czugan, Prezes Zarządu Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce,
- oraz Artur Tomys, założyciel i CEO Equiqo.
Dyskusja koncentrowała się na konkretnych barierach ograniczających rozwój najmniejszych firm: powtarzających się obowiązkach administracyjnych, zmienności przepisów, długich procedurach oraz utrudnionym dostępie do informacji i właściwych instrumentów wsparcia. Uczestnicy podkreślali, że cyfryzacja powinna upraszczać procesy, a nie jedynie przenosić formularze z papieru do internetu.
Istotnym wątkiem była zasada „once only” — przedsiębiorca powinien przekazywać dane instytucjom publicznym raz, zamiast wielokrotnie dostarczać te same informacje różnym podmiotom. Równie ważna pozostaje przewidywalność prawa, ponieważ dla małej firmy częste zmiany regulacyjne oznaczają realny koszt, ryzyko i utrudnione planowanie inwestycji.
Paneliści wskazywali, że skuteczny system wsparcia powinien łączyć dostęp do finansowania z prostymi procedurami, przejrzystą informacją i administracją traktującą przedsiębiorcę jak partnera. Szczególne znaczenie ma tu współpraca samorządów, instytucji rozwoju i środowiska biznesowego — także na poziomie regionalnym, bez oczekiwania na każdą zmianę prawa krajowego.
Wspólny wniosek z debaty był jasny: mniej biurokracji nie oznacza mniej zasad. Oznacza zasady prostsze, stabilniejsze i lepiej dopasowane do realiów prowadzenia firmy.